Czy można być sobą, wyrażać jasno i bez obaw swoje uczucia, a równocześnie nie dać się zbytnio ponieść emocjom?
28 sierpnia 2026 roku w spotkałyśmy się na kolejnym spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki dla Dzieci. Tym razem na warsztat wzięłyśmy książkę Cath Howe „Jak być sobą”.
Trzeba przyznać, że zarówno tytuł, jak i okładka dla większości klubowiczek nie były szczególnie zachęcające. Spodziewałyśmy się raczej poradnika psychologicznego niż wciągającej historii. Na szczęście okazało się, że książka to bardzo przyjemna w odbiorze opowieść o Lucasie, który – jak podpowiada okładka – jest bardzo bogaty, bardzo nieśmiały i bardzo samotny.
Klubowiczki miały mieszane uczucia wobec głównego bohatera. Znacznie większa jednomyślność panowała natomiast w ocenie jego ojca, który (delikatnie mówiąc) średnio radził sobie z wychowywaniem chłopaka. Charaktery i perypetie bohaterów były jednak tylko jednym z tematów naszej dyskusji.
Autorka w „Podziękowaniach” podkreśla, że „sztuka pod każdą postacią ma szczególną moc. Potrafi odblokować coś wewnątrz nas i pomaga nam odkryć, kim jesteśmy”. Lucas był świetnym muzykiem, który za pomocą dźwięków wyrażał swoje emocje. My postanowiłyśmy wypróbować nieco inną formę twórczej ekspresji.
Wsłuchując się w różnego rodzaju utwory muzyczne, przelewałyśmy swoje emocje i myśli na ogromne płachty papieru. A słowo „przelewałyśmy” jest tutaj wyjątkowo adekwatne, bo farba była wszędzie. Naprawdę wszędzie… Ale przecież właśnie o to chodziło!
Kolejne spotkanie już we wrześniu! Będziemy rozmawiać o książce Fridy Nilsson pt. „Hedwiga i lato ze Sznyclem”.