Są książki, które czyta się szybko i z łatwością, są też takie, które wymagają od czytelnika zatrzymania, skupienia i cierpliwości.
Do tej drugiej kategorii z pewnością należy powieść portugalskiego pisarza Afonso Cruza „Dokąd odchodzą parasolki”, o której rozmawiali Klubowicze Dyskusyjnego Klubu Książki dla Dorosłych w Oleśnie podczas spotkania 24 września 2026 roku.
To niezwykła, wielowątkowa i trudna do jednoznacznego sklasyfikowania opowieść, której tłem jest Orient – pełen barw, kontrastów, tajemnic i odmiennych od europejskich sposobów postrzegania świata. Autor splata losy wielu niezwykłych bohaterów: człowieka, który pragnie być niewidzialny, kobiety marzącej o tym, by wreszcie ją dostrzeżono, niemego poety tworzącego wiersze za pomocą gestów, zakochanego Hindusa czy chłopca, który zdaje się nosić w sobie cały wszechświat. Obok ich historii pojawiają się przypowieści, aforyzmy, refleksje filozoficzne i opowieści o wierze, miłości, stracie oraz poszukiwaniu własnego miejsca w świecie.
Już podczas dyskusji szybko okazało się, że „Dokąd odchodzą parasolki” nie jest lekturą, wobec której można pozostać obojętnym. Opinie Klubowiczów były bardzo różnorodne – od zachwytu nad oryginalnością i niezwykłym rozmachem powieści po krytyczne uwagi dotyczące jej konstrukcji i tempa. Wszyscy zgodzili się jednak, że jest to książka trudna, wymagająca ogromnego skupienia i uważności. Przy tak licznych bohaterach, wątkach i dygresjach łatwo się pogubić, dlatego – jak zauważono – nie jest to lektura, którą można czytać pobieżnie. Jak trafnie podsumowano choć akcja jest bardzo rozwlekła, to książka jednocześnie podejmuje ogromną liczbę ważnych tematów.
Szczególnie dużo uwagi poświęcono obrazowi kultury Orientu i mentalności ludzi żyjących na Bliskim Wschodzie. Klubowicze zwrócili uwagę na zupełnie inny rytm życia – spokojniejszy, pozbawiony charakterystycznego dla naszej codzienności pośpiechu i nieustannego podporządkowania obowiązkom. Powieść pozwala również przyjrzeć się wielokulturowości tego świata, w którym obok siebie funkcjonują muzułmanie, hindusi i chrześcijanie.
Ciekawym tematem dyskusji była także rola kobiet i obowiązujące w opisywanej kulturze kanony kobiecego piękna. Zwrócono uwagę na odmienne od europejskich wyznaczniki urody – między innymi krzywe zęby, które w tej kulturze mogą być postrzegane jako atrybut piękna.
Wiele miejsca zajęła również kwestia wiary i filozoficznych rozważań, które autor umiejętnie wplata w fabułę. Przywoływane refleksje proroków często stają się kluczem do zrozumienia zachowań bohaterów lub wydarzeń opisanych w książce. Padło nawet odważne porównanie, że czytanie tej powieści przypomina momentami czytanie Biblii – tekstu, który nie zawsze można od razu w pełni zrozumieć, a do którego warto powracać.
Klubowicze próbowali również rozszyfrować znaczenie tajemniczego tytułu. Ostatecznie pojawiła się interpretacja, że tytułowe parasolki mogą symbolizować zmarłych bliskich – członków rodziny i przyjaciół, którzy odeszli. Nie udało się natomiast jednoznacznie wyjaśnić powracającego w powieści stwierdzenia, że „schody były strome”. I być może właśnie ta niejednoznaczność jest częścią uroku książki, która nie wszystkie swoje tajemnice chce przed czytelnikiem odkryć.
Uwagę Klubowiczów zwróciła również nietypowa konstrukcja powieści. Zauważono, że tytuły kolejnych rozdziałów stanowią pierwsze słowa lub zdania rozpoczynające ich tekst, a długość rozdziałów jest bardzo zróżnicowana. Doceniono także sposób wydania książki – jej szatę graficzną, rozmieszczenie tekstu, fotografie i inne niestandardowe rozwiązania edytorskie.
Dyskusja, jak zawsze podczas spotkań naszego Klubu, szybko wykroczyła poza samą lekturę. Nie zabrakło wspomnień i wymiany wrażeń z niedawnego wyjazdu Klubu do Żarnowca i Sanoka, rozmów o literaturze, kulturze i wielu innych, czasem niezwiązanych z książkami tematach. Było dużo serdeczności, uśmiechu i tej wyjątkowej atmosfery, która od lat towarzyszy spotkaniom naszego „zaczytanego grona”.
Tym razem mieliśmy również szczególny powód do radości – z wielką przyjemnością powitaliśmy w klubowej rodzinie nową Klubowiczkę – Marię. Cieszymy się, że nasze grono stale się powiększa i że możemy wspólnie tworzyć jeden z najliczniejszych Dyskusyjnych Klubów Książki w Małopolsce.
Miłym akcentem spotkania były także serdeczne życzenia urodzinowe dla Heleny i Teresy. Było więc miejsce nie tylko na rozmowę o literaturze, ale również na życzliwość, dobre słowo i wspólne świętowanie.
I chyba właśnie dlatego nasze spotkania są czymś więcej niż tylko rozmową o książkach. To czas spotkania z drugim człowiekiem, wymiany myśli, odkrywania nowych perspektyw, ale także zwyczajnej radości z bycia razem.
A już podczas kolejnego spotkania przeniesiemy się w zupełnie inną literacką rzeczywistość – będziemy rozmawiać o powieści Sarah Jio „Marcowe fiołki”. Serdecznie zapraszamy!